|
Kiedy
Bóg do mnie mówi?
Reguła 10 Będący w okresie pocieszenia niech myśli o tym, jak się zachowa w strapieniu, które potem przyjdzie, i niech już teraz nabiera nowych sil na te przyszła porę. Reguła 11 Będący w okresie pocieszenia niech się stara upokorzyć i uniżyć, ile tylko może, myśląc o tym, jak niewiele może w czasie strapienia bez takiej łaski i pocieszenia. I przeciwnie, ten co jest w okresie strapienia, niech myśli, ze wiele może z łaską wystarczającą do stawienia oporu wszystkim swoim nieprzyjaciołom, czerpiąc siły w Stwórcy i Panu swoim. Reguła 12 Nieprzyjaciel w zachowaniu się podobny jest do kobiety, w tym mianowicie, ze siły ma słabe, ale chęć szkodzenia mocną. Bo właściwością kobiety w czasie sprzeczki z jakimś mężczyzną jest tracić odwagę i uciekać, jeśli mężczyzna stawia jej dzielnie czoło; a przeciwnie, jeżeli mężczyzna zaczyna uciekać tracąc odwagę, wtedy gniew, mściwość i dzikość kobiety nie zna granic, ni miary. Podobnie właściwością nieprzyjaciela jest tracić siły i odwagę i uciekać z swymi pokusami, jeżeli osoba ćwicząca się w rzeczach duchowych stawia odważnie czoło pokusom nieprzyjaciela i działa wręcz odwrotnie. A znów jeśli osoba ćwicząca się zacznie się lękać i tracić odwagę pod naporem pokus, wtedy nie ma na całej ziemi bestii bardziej dzikiej niż nieprzyjaciel natury ludzkiej, w dążeniu do spełnienia swego przeklętego zamiaru z niezmierną przewrotnością.
Nieprzyjaciel zachowuje się jak uwodziciel, który chce pozostać w ukryciu i nie być ujawnionym. Albowiem człowiek przewrotny, namawiając córkę jakiegoś dobrego ojca, albo żonę jakiegoś dobrego męża, chce żeby jego słowa i namowy zostały w tajemnicy; a przeciwnie bardzo mu się niepodobna, gdy córka ojcu lub żona mężowi wyjawi jego chytre słowa lub zamiar przewrotny, bo wtedy łatwo wnioskuje, ze sprawy rozpoczętej nie będzie mógł doprowadzić do skutku. Podobnie i nieprzyjaciel natury ludzkiej, kiedy poddaje duszy sprawiedliwej swoje podstępy i namowy, chce i pragnie, żeby zostały przyjęte i zachowane w tajemnicy; a kiedy się je odkrywa przed dobrym spowiednikiem albo inna osoba duchowna, która zna jego podstępy i złości, bardzo mu się to niepodobna; wnioskuje bowiem, ze nie będzie mógł doprowadzić do skutku swego już zaczętego a przewrotnego zamiaru, bo odkryte zostały jego wyraźne podstępy. Uwaga moja: to jest klasyczna metoda diabła - często człowiek uwikłany w jego sieci uważa, ze nikt nie jest w stanie mu pomóc, nikt go nie zrozumie i nie pomoże. A wystarczy z kimś na ten temat porozmawiać z kimś komu się ufa i wierzy - a czar pryska. Reguła 14 Nieprzyjaciel zachowuje się także jak wódz, na wojnie, gdy chce jakiś gród zwyciężyć i złupić. Wódz bowiem lub dowódca wojskowy, rozbiwszy obóz i zbadawszy siły i środki obronne jakiegoś zamku, atakuje go od strony najsłabszej. Podobnie i nieprzyjaciel natury ludzkiej krąży i bada ze wszech stron wszystkie nasze cnoty teologiczne, kardynalne i moralne, a w miejscu gdzie znajdzie nasza największą słabość i brak zaopatrzenia ku zbawieniu wiecznemu, tam właśnie nas atakuje i stara się nas zdobyć.
To są reguły podstawowe - jest jeszcze 8 innych reguł, ale te stosuj się w bardziej szczegółowych wypadkach. Każdy człowiek stosując te reguły później nabywa doświadczenia, zaczyna odkrywać inne zasady pomagające mu odróżnić zło od dobra. Ja odkryłem, że jeśli człowiek jest pod wpływem zła - reaguje atakiem na dobro, spokojem na zło. Agresja jest jednym z efektów napotkania dobra. Człowiek pod wpływem Ducha dobrego gdy spotka dobro cieszy się, gdy spotyka zło jest smutny i pragnie te zło zwalczać i pomagać tym, którzy są pod jego wpływem. My Pani Ewo często się mylimy. Często wydaje się nam, że to co robimy to nasze słowa, nasze czyny I nasze decyzje - a tak naprawdę robimy coś pod czyjąś namową, bo coś do nas mocniej i lepiej przemawia niż ktoś inny. Jesteśmy słabi i ułomni - miotamy się pomiędzy dobrem i złem spotyka nas chaos słów i głosów. I szukamy złotych zasad by omijać mielizny i meandry życia. Bóg do nas ciągle mówi - nie bójmy się Go słuchać. Więc niech słucha Pani głosów swojego serca. I od czasu do czasu zerka w zasady św. Ignacego Loyoli. Wtedy Pani decyzje będą bliższe woli Bożej - jeśli w ogóle nie będą Jej realizacją. Pozdrawiam!
|
||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||