|
Dlaczego istnieje zło?
W najkrótszej formie mój problem ujmę tak: Skoro Bóg jest wszechmogący
i zarazem kocha człowieka, dlaczego na świecie istnieje zło? Dlaczego
dał człowiekowi wolną wolę do czynienia zła? Czyż nie mógł stworzyć wolnej
woli, która nie dopuściłaby zła? Wreszcie, dlaczego w świecie istnieje
zło, które nie wynika z działania człowieka, np. kataklizmy naturalne,
choroby? Skoro Bóg jest wszechmogący, to każdy zamierzony cel ludzkiego
cierpienia mógłby osiągnąć bez tego cierpienia.
 |
 |
| |
| Bóg
nie przymusza nas do niczego... |
|
Witam Panie Tomaszu! Nie zadaje Pan nam łatwych pytań,
dlatego proszę nie oczekiwać prostych odpowiedzi. Czy wie Pan na czym
polega wolność? Polega ona na tym, że człowiek może robić to co chce.
Granicą wolności jest wolność drugiego człowieka. Tak więc krótko i węzłowato:
wolność, to możliwość dokonywania swobodnego, wolnego od nacisków (czyli
niezależnego) wyboru i zdolność (chęć) ponoszenia konsekwencji takiego
wyboru. Konsekwencją tego jest fakt, że gdy nie ma wyboru, jeśli można
jedynie robić np. jedną czynność - o wolności nie może być mowy - bo nie
ma wyboru. I nie można mówić tutaj o pojęciu dobra czy zła.
Podam Panu taki neutralny przykład. Jest Pan głodny - nie znam człowieka,
który może żyć samym powietrzem. Więc jeśli ktoś chce żyć - musi jeść.
W tym przykładzie widać też inną ciekawą zależność - jeśli ktoś uważa
życie za dobro
które należy chronić i o które należy zabiegać, wtedy człowiek głodny
chcąc zdobyć pożywienie, szukając pożywienia, zaspokajając potrzebę -
czyni dobrze. Ba, nawet są sytuacje, kiedy człowiek np. nie mając pieniędzy,
nie mając jedzenia i ukradnie on kawałek chleba ze sklepu, wyrządza on
zło (kradzież), ale nie jest ona zawiniona, gdyż nie miał ten człowiek
innych możliwości a musiał on ratować własne życie, by zaspokoić potrzebę
życiową, jaką jest ratowanie życia. Czyli rozumie Pan, że sprawa o którą
Pan pyta, wcale nie jest łatwa.
Jeśli więc nie ma wyboru - pojęcie dobra lub zła jest już tylko pojęciem
umownym. Pan Bóg dał nam wolną wolę, abyśmy w wolny i nieprzymuszony sposób
dokonywali wyboru dobra a odrzucali zło, oddalające nas od Niego i naszego
własnego szczęścia. W pojęciu wolnej woli mieszczą się pojęcia wolności
i woli czyli zdolności do podejmowania wolnych od wszelkich nacisków,
decyzji. Przyjmijmy więc Pańską propozycję - nie ma zła - Pan Bóg jest
wszechmocny i sprawia, że zło nie istnieje.
I co wtedy? Człowiek może czynić tylko dobro i co wtedy? Wtedy możemy
zapomnieć o pojęciu wolności. No bo jeśli ja mogę czynić tylko dobro,
to nie mam możliwości wyboru. I już nie jestem wolny. I dochodzimy do
paradoksu, że o ile
Pan Bóg w naszym założeniu jest Wszechmocny
to na czym ta wszechmoc Boga ma polegać, gdyby Bóg stworzył istoty
rozumne, ale bezwolne ? Czy byłby wtedy Wszechmocny? I czy byłby Bogiem
sprawiedliwym stwarzając istoty, które mogą żyć i funkcjonować tylko do
czynienia dobra? Właśnie na tym polega paradoks, iż wolna wola człowieka
jest pochodną doskonałości i wszechmocy oraz sprawiedliwości Boga. I zostaliśmy
stworzeni na Jego obraz i podobieństwo dzięki czemu, tak jak i On tak
i my jesteśmy wolni. Dlatego Bóg nie przymusza nas do niczego - możesz
być dobry lub zły, ale wcale "nie musisz" - to słowo "możesz"
(hebr. timszel), jest jak life motive całej Biblii stale obecne.
Jaka więc jest geneza zła. Jak nam przekazał sam Jezus ustami swojego
Apostoła:
Rz 5:12-13 "Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł
na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich
ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli... Bo i przed Prawem grzech był na
świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa."
| |
|
 |
|