Thomas Merton

Mistrz Eckhart

Duchowość

Szukającym drogi

Księga gości

Linki polecane

Opowiadanie
Posłaniec Boży

Pewnego razu w Niebie rozgorzał dyskurs dla czego na Ziemi jest tyle Zła i niesprawiedliwości. Święci pochodzący z rożnych stron globu mieli pretensje do Boga, że tak mało robi w kierunku poprawy bytu ludzi.

fot. Andrzej Hutniczak  
 

Pan Bóg wysłuchał pretensji przyznając, że są słuszne. Postanowił więc, że wyśle na ziemię swojego posłańca, któremu da niespożytą miłość, wiarę co góry przenosić będzie, niesamowitą wprost energię wewnętrzną i siłę przekonywania, która spowoduje, że kto go wysłucha za nim pójdzie. Bóg powiedział Świętym, ze posłaniec ten będzie człowiekiem, który swoją wiedzą i potęgą zakosi wszystkich, rozwiąże największe problemy gnębiące ludzkość od zarania dziejów i sprawi, że ludzka cywilizacja odrzuci wojny i zapanuje 1000 letnie panowanie dobra na świecie. Ludzie dzięki niemu zagonią do pracy swoich naukowców aby wynaleźli szczepionki na AIDS, aby zwalczyli raka. Politycy dzięki niemu zaczną troszczyć się o biednych i głodnych tak, ze głód i bieda znikną z Ziemi na zawsze. Dzięki niemu nikt już nie będzie wątpił w słuszność wiary w Boga. Bezbożność sama zniknie, gdy ludzie odkryją, jak dobrze być dobrym i krzewić dobro. On im pokaże, ze kochać każdego człowieka to potęga, która jest w stanie zdziałać cuda.

Ale Bóg postawił jeden warunek. "Chcę - rzekł - aby człowiek ten narodził się w prostej rodzinie i to od nich również zależeć będzie jak potoczą się jego losy". Święci zaczęli się sprzeczać, czy to dobry warunek, ale w końcu przystali na propozycje Pana Boga. I pewnego dnia na ziemi poczęło się dziecię, w którym krył się klucz do rozwiązania największych problemów ludzkości - Posłaniec Boży, który miał wyprowadzić ludzkość ku lepszej przyszłości.

2 tygodnie później

Panie doktorze - rzekła dziewczyna (około 26 lat, bardzo ładna i skromnie ubrana) - mamy razem z mężem pewien problem. Ostatnio nam się za bardzo nie powodziło. Ja nie mam pracy, zaś mąż dostał intratny awans. Ale nie wiadomo jak to będzie... Mamy tyle potrzeb, musimy wreszcie kupić mieszkanie, meble no i pomyśleć o jakimś samochodzie.
No a teraz te dziecko... wogóle go nie planowaliśmy. Proszę mi pomóc.

Pan doktor spojrzał na dziewczynę i powiedział: "A jaki w tym problem? Ma pani 2 godziny czasu? Tak? No to - tu zwrócił się do drzwi i krzyknął: Niech pani przygotuje gabinet numer 2 i zawoła naszego anestezjologa, bo musimy jeszcze jeden problem dzisiaj rozwiązać...

Michał Czuma

KONTAKT: Krzysztof Pałys OP | www.palys.interq.pl | e-mail: palys@interq.pl