|
Wspólny dialog
O. Ludwik przestrzegał zawsze, aby "początkujący"
chrześcijanie, którzy zetknęli się z duchowością buddyzmu zen, nie odchodzili
pochopnie od swej wiary. Owszem, mogą oni brać przykład z wysiłków buddyjskich
mistrzów w próbach dotarcia do istoty prawdy o sobie i o świecie, ale
nie mogą w sposób dyletancki zakładać, że chrześcijaństwo pozbawione jest
skarbów, dających wewnętrzną wolność i znajomość prawdy o naturze wszechrzeczy
 |
 |
| Te dwie religie,
które na gruncie doktrynalnym są tak różne, na gruncie praktycznego
życia są sobie podobne. |
|
 |
Zainteresowanie kulturą i duchowością Wschodu
nie jest zjawiskiem nowym w historii Zachodu. Myśl orientalna oddziaływała
na Europę już od czasów Platona i Plotyna, pitagorejczyków i orfików.
Chrześcijaństwo, które przecież powstało na Bliskim Wschodzie, od samego
początku spotykało się z azjatycką religijnością. Pod wpływem gnostycyzmu
z II i III wieku pozostawali Orygenes i Klemens Aleksandryjski ( ten ostatni
wymienił nawet imię Buddy w jednym ze swoich pism). W średniowieczu wiadomości
o istnieniu religii dalekowschodnich czerpano z przekazu podróżników (między
innymi Marco Polo), a w czasach nowożytnych - dzięki kontaktom z misjonarzami
okresu kolonialnego. Potrydencka odnowa Kościoła katolickiego zaowocowała
hiszpańskim i portugalskim ruchem misyjnym. Franciszek Ksawery, Michel
Ruggeri i Matteo Ricci - to najbardziej znani promotorzy ówczesnego dialogu
chrześcijaństwa z religiami Wschodu, a szczególnie z hinduizmem i buddyzmem.
Od wieku XIX
datuje się głębsze zainteresowanie azjatycką kulturą i religijnością.
Obecnie, pod koniec wieku XX, ludzie Zachodu wykazują wielkie zainteresowanie
wszystkim, co pochodzi ze Wschodu: stylem życia i odżywiania, medycyną
i zdrowiem, sztuką i kulturą, literaturą i religiami. Szczególnie wyraźny
jest wpływ orientalnej duchowości na życie religijne współczesnych ludzi
Zachodu, w tym także Polaków.
Fascynacji religijnością Orientu ulegali znani humaniści Zachodu. Spośród
pisarzy wymienia się najczęściej Artura Schopenhauera, Fryderyka Nietsche'go,
Aldousa Huxley'a, Hermanna Hessego, Andre Malraux. Inspirowani Wschodem
byli znani psychologowie: Carl Rogers, Fritz Perls, Carl G. Jung i Erich
Fromm. Spośród religioznawców, Orientem interesowali się: Allan Watts,
Mercea Eliade, Rajmundo Pannikar i (żyjący jeszcze) Hans Waldenfels.
Od lat 50-tych
datuje się pozostawanie wielu chrześcijan pod dużym wrażeniem duchowości
wschodniej. Najbardziej znani katolicy, którzy entuzjastycznie wyrażali
się o azjatyckich religiach i kulturze, to przede wszystkim O. Bede Griffiths,
O. Jules Monchanin, O. Henri Le Saux, O. John Main (benedyktyni), O. Hugo
Enomiya Lassalle, O. Romano Guardini i O. Henri de Lubac (jezuici), O.
Ludwik Thomas Merton (trapista) i nieżyjąca już Matka Teresa z Kalkuty.
Thomas Merton zainteresowany był duchowością Wschodu rozumianą w bardzo
szerokim znaczeniu. Miał liczne, osobiste kontakty z judaistami, muzułmanami,
hinduistami i buddystami. Pociągał go urok taoizmu, sufizmu i zenu. Jednak
najwięcej uwagi O. Ludwik poświęcił jednej ze szkół buddyjskich - buddyzmowi
zen. Skąd wzięło się jego zainteresowanie tą mało znaną na Zachodzie,
orientalną religią? Odpowiedzi na to pytanie udzielił Henri de Lubac,
który nazwał buddyzm zen (oczywiście, nie licząc chrześcijaństwa) największym
zjawiskiem duchowym w historii. Merton urzeczony był spontaniczną duchowością
buddyzmu zen. Podziwiał buddyjskich mistrzów, którzy osiągnęli wolność
wewnętrzną, byli pełni szacunku dla wszystkich istot i zachowywali otwartość
na najgłębsze, duchowe wartości.
| |
|
 |
|