|
Życiorys Thomasa
Mertona
Ze światem na ty
Thomas
Merton urodził się 31 stycznia 1915 roku w Pirenejach francuskich, w miejscowości
Prades. Rodzice Toma byli artystami, którzy poznali się ze sobą na studiach
w Paryżu: matka - Rut Jenkins, była Amerykanką, ojciec Owen Merton pochodził
z Nowej Zelandii. Jego ojciec tylko niekiedy odwiedzał kościół (był anglikaninem),
a matka (kwakierka) jedynie czasami była na zebraniu kwakrów. Thomas został
ochrzczony w kościele anglikańskim.. Matka umiera, gdy Thomas ma 6 lat,
ojca traci mając lat 15 (jego młodszy, jedyny brat, John Paul, zginął
jako lotnik podczas II wojny światowej).
Po śmierci matki razem z ojcem często zmieniał miejsce zamieszkania, dlatego
uczęszczał do szkół we Francji, Anglii i Stanach Zjednoczonych. W 1921
roku przeprowadzili się do pobliskiego Douglaston. Cztery lata później,
zostawiając młodszego syna - Johna Paula - pod opieką dziadków, ojciec
wyjechał z Tomem do Francji. Ich nowym miejscem zamieszkania było małe
i urocze miasteczko St. Antonin. Od września 1926 roku Tom uczył się i
mieszkał w Montauban. Wiosną 1928 roku kolejna przeprowadzka, tym razem
do Anglii. Tu nauka kontynuowana była najpierw w Ripley Court w Surrey,
potem w Hodge Wing w Oakham. W tym czasie, w styczniu 1931 roku umarł
ojciec Toma.
 |
 |
| |
| Matka
chciała, abym był niezależny, nie chodził w stadzie. Miałem
być indywidualny i odznaczać się orginalnością. Miałem mieć
określony własny charakter i własne ideały. Nie miałem być towarem
masowym według ogólnego modelu burżuja, nie wysuwającego się
z szeregu. |
|
W roku 1935
w wieku 20 lat, wstąpił na Uniwersytet Columbia w Nowym Jorku, gdzie studiował
język hiszpański, język niemiecki, język angielski, prawo i literaturę
francuską (pierwszy rok studiów Merton ukończył w Cambridge). Mając 24
lata, po otrzymaniu stopnia magistra literatury angielskiej został nauczycielem
języka angielskiego w Citty College w Nowym Jorku i reporterem gazet New
York Times i New Herold Tribune. Kiedy był jeszcze na studiach, dzięki
książce Etienne Gilsona The Spirit of Medieval Philosophy Merton zainteresował
się scholastyką. Słuchał wykładów na temat filozofii św. Tomasza i Dunsa
Szkota. W owym czasie zaprzyjaźnił się także z Brahmacharim, mnichem hinduskim,
który pomógł mu zobaczyć jak wiele duchowych bogactw posiada chrześcijaństwo.
W 1938 roku Merton przyjął chrzest warunkowy w Kościele katolickim. Od
1939 do 1941 roku wykładał język angielski w St. Bonaventura College w
Nowym Jorku. Podczas tych dwu lat nauczania Merton, jako gorliwy konwertyta,
wiódł bardzo surowy, niemal zakonny tryb życia. W roku 1941 opuścił franciszkańską
uczelnię św. Bonawentury i pracował przez kilka miesięcy w czarnym getcie
Harlemu,
pośród biedoty murzyńskiej
Dzięki licznym rozmowom ze swym przyjacielem Bobem Laxem oraz studiowaniu
św. Jana od Krzyża zaczęło się rodzić w nim pragnienie zostania mnichem.
Zimą 1941 roku wstąpił do zakonu trapistów (opartego na surowej regule
cysterskiej), do klasztoru w Gethsemani, w amerykańskim stanie Kentucky.
W życiu zakonnym Merton odnalazł poczucie bezpieczeństwa i sens życia,
których brakowało mu podczas wcześniejszej tułaczki po świecie. W roku
1949 O. Ludwik przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1955 - 1965 sprawował
on funkcję mistrza nowicjatu. Przez trzy ostatnie lata życia Merton mieszkał
w pustelni położonej niedaleko klasztoru, z którym związane było całe
jego zakone życie. Mając 53 lata, na kilkanaście tygodni przed śmiercią,
wyjechał on do Tajlandii na zjazd przełożonych katolickich zakonów kontemplacyjnych,
na którym wygłosić miał serię referatów. Zginął w Bangkoku, 10 grudnia
1968 roku, porażony prądem niesprawnie działającego wentylatora
w łazience hotelowej
Powszechnie wiadomo, że twórczość literacka i
ogromne społeczne oddziaływanie tego amerykańskiego mnicha - trapisty,
przyczyniły się do duchowej odnowy chrześcijan na całym świecie. Ten sam
ożywczy nurt, który po Soborze Watykańskim II poczynił w Kościele katolickim
rewolucyjne zmiany na poziomie otwarcia się na własną duchowość i na duchowości
pozachrześcijańskie, inspirował również Mertona na drodze jego własnych
poszukiwań dojrzałości religijnej.
Trapista w latach 50-tych, a więc wtedy, kiedy był już zaawansowanym w
życiu religijnym zakonnikiem, żywo zainteresowany był ekumenizmem wewnątrzchrześcijańskim.
Uważał, że możliwe byłoby pojednanie skłóconych chrześcijan, jeśliby potrafiono
pogodzić myśli i religijność chrześcijańskiego Wschodu i Zachodu. Jednakże
w latach 60-tych Merton rozszerzył tę postawę ekumeniczną również na religie
pozachrześcijańskie. Twierdził o sobie, że będzie lepszym katolikiem,
jeśli pozna "przebłyski" prawdy obecne nie tylko u protestantów
czy u mistyków rosyjskich, ale również te, jakie są obecne w islamie,
hinduizmie i buddyzmie.
| |
|
 |
|