|
Wpływ duchowości Wschodu na życie religijne Mertona
Jestem człowiekiem XIV wieku
 |
 |
|
| Trzeba
podkreślić, że Merton przyjmował inspiracje wschodnie z wielką
ostrożnością. |
|
Jedną z podstawowych trudności w ustaleniu wschodnich
wpływów na osobistą modlitwę Trapisty jest fakt, że pomimo swej imponującej
twórczości autobiograficznej i pozornej poufałości, z jaką objawia on
sam siebie - tak naprawdę zachowuje on jednak dużą powściągliwość, kiedy
opisuje swoje najgłębsze doświadczenia - modlitwę i medytację.
Trafne określenie wpływu duchowości Wschodu na życie religijne Mertona
nie jest łatwym przedsięwzięciem.
W liście do swego przyjaciela, Abdula Aziza, Merton zawarł najpełniejszy
opis swego życia duchowego, jednak zastrzegł sobie prawo tajemnicy: "Zwykle
nie piszę o takich sprawach i dlatego proszę cię o dyskrecję". Ten
temat był zastrzeżony nawet w jego prywatnych zapiskach - Merton nie zamierzał
nikomu zdawać sprawy ze swych najgłębszych duchowych przeżyć, a tym bardziej
nie chciał powierzać je kartkom papieru.
Drugi problem stanowi trafne wyjaśnienie wyrażenia "duchowość Wschodu".
Nie jest łatwo właściwie określić, co Merton przez ten zwrot rozumiał.
Można przypuszczać, że Mnich z Gethsemani używał tego wyrażenia, by opisać
prawdziwe doświadczenie religijne ludzi wyznających religie azjatyckie.
Doświadczenie, stanowiące dla niego pewien rodzaj modlitwy kontemplacyjnej,
która nie potrzebuje słów i pojęć, która szanuje ciszę i słuchanie. Wiedzieć
trzeba, że są to te wartości, jakie Merton najczęściej łączył z chrześcijańskim
pojęciem "Hagia Sophia", rozumianym przez niego jako żeński
aspekt obecności Boga. Mnich z Gethesmani często podkreślał, że "Hagia
Sophia" jest to mądrość wlana człowiekowi w wyniku wewnętrznego doświadczenia
spotkania i poznania Boga.
Choć niewiele pisze się o życiu religijnym Mertona przed wstąpieniem
do klasztoru, wiadomo jednak, że niekiedy modlił się on słowami "Ojcze
nasz", których nauczyła go jego babka. Modlitwę tę odmawiał młody
Thomas podczas dramatycznych momentów swojego życia - kiedy umarł jego
ojciec, później dziadek. Za swoją matkę pomodlił się dopiero w dwadzieścia
lat po jej śmierci. Modlitwa "Ojcze nasz" była jedyną, jaką
znał Merton w swoich latach dziecięcych i młodzieńczych. Również kiedy
studiował w nowojorskim Columbia University słowa "modlitwa"
i "kontemplacja" były dla niego znane tylko teoretycznie. Dopiero
kiedy wykładał w St. Bonaventura, a więc bezpośrednio przed wstąpieniem
do zakonu,
zaczął wprowadzać zwyczaj regularnej modlitwy
w której główną rolę odgrywała recytacja brewiarza łacińskiego. Po wstąpieniu
do klasztoru w Gethsemani, modlitwa stała się naturalnym rytmem jego życia.
Ten dojrzały, zakonny okres życia Mertona najbardziej nas tu interesuje.
W marcu 1961 roku Merton zapisał w swych dziennikach: "Jestem człowiekiem
XIV wieku - wieku Eckharta, Ruysbroecka, Taulera, samotników angielskich,
autora "Obłoku niewiedzy"". Trapista chrześcijańską inspirację
do modlitwy czerpał również z poezji Williama Blake'a i innych poetów
mistycznych i metafizycznych. W latach 1947-1957 największy wpływ na kształtowanie
jego duchowości miał św. Jan od Krzyża; "zakochany" był także
w duchowej sylwetce Julian z Norwich, zafascynowany był duchowością Ojców
Pustyni, Ojców Kościoła, mistycyzmem rosyjskiego prawosławia. Mimo tego
wszechstronnego zainteresowania różnymi tradycjami duchowości Merton zawsze
podkreślał, że jest przede wszystkim mnichem cysterskim. Jak zauważył
David Steindl-Rast, Trapista mógł zajść tak daleko w poznaniu duchowości
wschodniej tylko dlatego, że miał "dom, do którego zawsze mógł wracać".
Tym "domem" było dla niego chrześcijaństwo.
| Apofatyzm
- jest to nurt teologiczny, zakładający, że natura Boga i tajemnice
wiary nie są poznawalne na drodze czysto rozumowej. Rozpowszechniony
głównie w Kościele wschodnim. Jego katolickim odpowiednikiem jest
teologia negatywna. |
|
| |
Mając solidne fundamenty duchowości chrześcijańskiej,
Merton zwrócił się ku duchowości Wschodu, odkrywając w niej wielką głębię
i ogromną przestrzeń duchowej wolności. W odniesieniu do dziedzictwa chrześcijańskiej
kontemplacji i osobistych upodobań Mertona - duchowość Wschodu odpowiadała
jego predyspozycjom i zainteresowaniom. Mnich z Gethsemani miał upodobanie
do apofatyzmu, samotności i ciszy. Tajemnicze milczenie duchowości orientalnej
przyciągało Mertona i odpowiadało jego głębokim, mistycznym predylekcjom.
|