strona główna
Thomas Merton

Mistrz Eckhart

Duchowość

Szukającym drogi

Księga gości

Linki polecane





Wpływ duchowości Wschodu na życie religijne Mertona
Jestem człowiekiem XIV wieku



Trzeba podkreślić, że Merton przyjmował inspiracje wschodnie z wielką ostrożnością.

Jedną z podstawowych trudności w ustaleniu wschodnich wpływów na osobistą modlitwę Trapisty jest fakt, że pomimo swej imponującej twórczości autobiograficznej i pozornej poufałości, z jaką objawia on sam siebie - tak naprawdę zachowuje on jednak dużą powściągliwość, kiedy opisuje swoje najgłębsze doświadczenia - modlitwę i medytację.


Trafne określenie wpływu duchowości Wschodu na życie religijne Mertona nie jest łatwym przedsięwzięciem.

W liście do swego przyjaciela, Abdula Aziza, Merton zawarł najpełniejszy opis swego życia duchowego, jednak zastrzegł sobie prawo tajemnicy: "Zwykle nie piszę o takich sprawach i dlatego proszę cię o dyskrecję". Ten temat był zastrzeżony nawet w jego prywatnych zapiskach - Merton nie zamierzał nikomu zdawać sprawy ze swych najgłębszych duchowych przeżyć, a tym bardziej nie chciał powierzać je kartkom papieru.

Drugi problem stanowi trafne wyjaśnienie wyrażenia "duchowość Wschodu". Nie jest łatwo właściwie określić, co Merton przez ten zwrot rozumiał. Można przypuszczać, że Mnich z Gethsemani używał tego wyrażenia, by opisać prawdziwe doświadczenie religijne ludzi wyznających religie azjatyckie. Doświadczenie, stanowiące dla niego pewien rodzaj modlitwy kontemplacyjnej, która nie potrzebuje słów i pojęć, która szanuje ciszę i słuchanie. Wiedzieć trzeba, że są to te wartości, jakie Merton najczęściej łączył z chrześcijańskim pojęciem "Hagia Sophia", rozumianym przez niego jako żeński aspekt obecności Boga. Mnich z Gethesmani często podkreślał, że "Hagia Sophia" jest to mądrość wlana człowiekowi w wyniku wewnętrznego doświadczenia spotkania i poznania Boga.

Choć niewiele pisze się o życiu religijnym Mertona przed wstąpieniem do klasztoru, wiadomo jednak, że niekiedy modlił się on słowami "Ojcze nasz", których nauczyła go jego babka. Modlitwę tę odmawiał młody Thomas podczas dramatycznych momentów swojego życia - kiedy umarł jego ojciec, później dziadek. Za swoją matkę pomodlił się dopiero w dwadzieścia lat po jej śmierci. Modlitwa "Ojcze nasz" była jedyną, jaką znał Merton w swoich latach dziecięcych i młodzieńczych. Również kiedy studiował w nowojorskim Columbia University słowa "modlitwa" i "kontemplacja" były dla niego znane tylko teoretycznie. Dopiero kiedy wykładał w St. Bonaventura, a więc bezpośrednio przed wstąpieniem do zakonu,

zaczął wprowadzać zwyczaj regularnej modlitwy


w której główną rolę odgrywała recytacja brewiarza łacińskiego. Po wstąpieniu do klasztoru w Gethsemani, modlitwa stała się naturalnym rytmem jego życia.

Ten dojrzały, zakonny okres życia Mertona najbardziej nas tu interesuje. W marcu 1961 roku Merton zapisał w swych dziennikach: "Jestem człowiekiem XIV wieku - wieku Eckharta, Ruysbroecka, Taulera, samotników angielskich, autora "Obłoku niewiedzy"". Trapista chrześcijańską inspirację do modlitwy czerpał również z poezji Williama Blake'a i innych poetów mistycznych i metafizycznych. W latach 1947-1957 największy wpływ na kształtowanie jego duchowości miał św. Jan od Krzyża; "zakochany" był także w duchowej sylwetce Julian z Norwich, zafascynowany był duchowością Ojców Pustyni, Ojców Kościoła, mistycyzmem rosyjskiego prawosławia. Mimo tego wszechstronnego zainteresowania różnymi tradycjami duchowości Merton zawsze podkreślał, że jest przede wszystkim mnichem cysterskim. Jak zauważył David Steindl-Rast, Trapista mógł zajść tak daleko w poznaniu duchowości wschodniej tylko dlatego, że miał "dom, do którego zawsze mógł wracać". Tym "domem" było dla niego chrześcijaństwo.

Apofatyzm - jest to nurt teologiczny, zakładający, że natura Boga i tajemnice wiary nie są poznawalne na drodze czysto rozumowej. Rozpowszechniony głównie w Kościele wschodnim. Jego katolickim odpowiednikiem jest teologia negatywna.  
 

Mając solidne fundamenty duchowości chrześcijańskiej, Merton zwrócił się ku duchowości Wschodu, odkrywając w niej wielką głębię i ogromną przestrzeń duchowej wolności. W odniesieniu do dziedzictwa chrześcijańskiej kontemplacji i osobistych upodobań Mertona - duchowość Wschodu odpowiadała jego predyspozycjom i zainteresowaniom. Mnich z Gethsemani miał upodobanie do apofatyzmu, samotności i ciszy. Tajemnicze milczenie duchowości orientalnej przyciągało Mertona i odpowiadało jego głębokim, mistycznym predylekcjom.

 
1 2 3



KONTAKT
: Krzysztof Pałys OP | www.palys.interq.pl | e-mail: palys@interq.pl