Thomas Merton

Mistrz Eckhart

Duchowość

Szukającym drogi

Księga gości

Linki polecane

Proces Mistrza Eckharta

Nauczanie Mistrza Eckharta odniosło znaczący sukces w Niemczech i w dolinie Renu. Zostało zakwestionowane późno, skoro dopiero dwa lata przed śmiercią Mistrza wytoczono mu proces przed biskupem Kolonii.



Proces Eckharta rozwija się na tle napięć pomiędzy cesarzem Niemiec, Ludwikiem Bawarskim, a awiniońskim papieżem Janem XXII

Te późne wątpliwości, za którymi szło skazanie post mortem różnie interpretowali historycy. Dziś uwypukla się dwa fakty: z jednej strony ważność kontekstu socjo-politycznego, w którym narodziła się "sprawa Eckharta"; z drugiej strony (w swej istocie, jeśli nie w konsekwencjach) ograniczony zakres sankcji zastosowanych ostatecznie przez Stolicę Świętą wobec dominikańskiego zakonnika.

Proces Eckharta rozwija się na tle napięć pomiędzy cesarzem Niemiec, Ludwikiem Bawarskim, a awiniońskim papieżem Janem XXII, który ogłosił ekskomunikę cesarza i jego detronizację - zatarg ten destabilizuje całe stulecie (zaostrza go zresztą konflikt pomiędzy królem Francji, Filipem Pięknym a Bonifacym VIII). Na płaszczyźnie religijnej klątwa dotyczy całego Cesarstwa (zamknięcie kościołów, zniesienie obrzędów).

Dominikanie są wierni papieżowi, arcybiskup jest ważną osobistością Cesarstwa. Czy z tego właśnie powodu nakłania przychylne ucho na oskarżenia, które godzą w osobę, będącą w tamtych czasach dominującą postacią Zakonu w Kolonii? To niewykluczone.

Proces przebiega w dwóch fazach. Pierwszą, kolońską, jest processus per promoventem, to znaczy postępowanie wszczęte w sprawie ortodoksyjności samego Eckharta, w oparciu o listy (rotuli) wyjątków (articuli) przedstawionych przez oskarżycieli komisji inkwizycyjnej zwołanej przez arcybiskupa. Dwie z tych list dotarły do nas w manuskrypcie z Soest, nazwanym przez historyków "Pismem obrony" (Rechtfertigungsschrift). Druga faza, awiniońska, ma miejsce w wyniku odwołania się Eckharta do papieża w roku 1327: postępowanie sądowe przesuwa się z badania osobistej ortodoksyjiności Eckharta na krytyczną analizę potępionych zdań, prout sonant, to znaczy bez brania pod uwagę ich oryginalnego kontekstu. Listy kolońskie zostają wtedy sprowadzone do dwudziestu ośmiu artykułów przedstawionych komisji awiniońskich teologów. W oparciu o raport sporządzony przez tę komisję (Votum avenionense) papież podejmuje decyzję: w marcu 1329 roku wydaje bullę In agro Dominico, w której uznaje siedemnaście artykułów za heretyckie, a jedenaście innych za podejrzane o herezję. W tym czasie Eckhart, który udał się do Awinionu, by przedstawić swoją obronę, już nie żyje. Wcześniej z góry odwołał poddane w wątpliwość tezy, jeśli istniałaby groźba, że "w sercach wiernych mogłyby nabrać sensu heretyckiego lub błędnego i szkodliwego dla wiary katolickiej". Czy byłaby to oznaka uspokojenia? Zasięg bulli ograniczono do diecezji kolońskiej.

Kościół jest miejscem wolności, ale ogrodzony przez karykatury władzy (Reinhold Schneider)

Okoliczności

Chociaż zasadnicze linie procesu są wyraźne, szczegóły jego epizodów trudno jest odtworzyć. Trudność ta wynika z niedostatku dokumentów (zasadniczo dysponujemy: odwołaniem z 13 lutego 1327 roku, Votum avenionense, bullą In agro Dominico, Rechtfertigungsschift) i dwuznaczności zasadniczego dokumentu: "Pisma obrony". Wydaje się sprawą jasną, że pierwsze ataki przeciwko Eckhartowi wywołała BgT, jak o tym świadczą pewne pisma przytaczane bezpośrednio lub niebezpośrednio w Dokumencie z Soest (Tractatus "Requisitus", wspomniany w glosie marginalnej manuskryptu z Soest, którego sześć artykułów figuruje faktycznie w dokumencie), czy sam manuskrypt BgT adresowany do królowej Węgier (Apologia finalna dołączona do tekstu BgT).

Od czasu prac L. Sturlese sama natura Dokumentu z Soest i jego wiarygodność zostały podważone. Pierwsi historycy i wydawcy tekstu widzieli w nim "dokument oficjalny" (A. Daniels) lub "kopię archiwistów" (G. Thery), pochodzącą bezpośrednio z sali sądowej i noszącą wszelkie znamiona zapisu notarialnego. J. Quint, który widział w Dokumencie kopię "artykułów procedury" posuwał się aż do mówienia o "akcie oskarżenia z dwóch dyskusji, które miały miejsce przed komisją zwołaną przez arcybiskupa". W oparciu o pewne cechy szczególne manuskryptu, Sturlese, przeciwnie, utrzymuje, że dokument, którego niespójność strukturalna jest wyraźna, został napisany przez otoczenie Eckharta w oparciu o teksty "heterogenne i prywatne", celem puszczenia ich w obieg dla obrony reputacji Mistrza. Chodzi więc o "pismo propagandowe", "oparte na dokumentach, które Eckhart przygotował przewidując debaty prawne z 26 września 1326 roku", a nie o oficjalny akt oskarżenia. Dyfuzja tych dwóch dokumentów, zdaniem Sturlese, wyjaśnia względną trwałość tez Eckharta mimo papieskiego wyroku.



 
1 2

 



KONTAKT
: Krzysztof Pałys OP | www.palys.interq.pl | e-mail: palys@interq.pl