|
Kazanie XXII
Niedawno gdzieś powiedziałem: czyż Bóg przed stworzeniem
wszystkich rzeczy nie zrodził najpierw czegoś niestworzonego, co zawiera
w sobie prawzory wszystkich stworzeń? - To iskra, o której, jak jeszcze
może sobie przypominacie, mówiłem kiedyś w klasztorze świętych Machabeuszów.
Iskierka ta jest Bogu tak pokrewna, że stanowi jedyne Jedno, bez żadnej
różnicy, i zawiera w sobie prawzory wszystkich stworzeń. Prawzory te są
bezobrazowe i ponadobrazowe.
| Gemäss der Ungeborenheit.
"Tak i nie" dotyczy tego, co się dokonuje w Bogu, w wieczności.
Eckhart wprowadza tu rozróżnienie dwóch momentów: kiedy jeszcze nie
było mnie w Ojcu, bo jeszcze mnie nie zrodził, i kiedy już w Nim byłem
obecny jako przez Niego zrodzony. Mamy tu, oczywiście, następstwo
czysto logiczne, bo rodzenie to dokonuje się poza czasem i nie ma
w nim "przed" ani "po". |
|
Wczoraj w szkole toczyła się między wielkimi teologami
dyskusja nad pewną kwestią. "Dziwi mnie to, powiedziałem, że Pismo
Święte jest tak pełne treści, a mimo to nikt nie potrafi przeniknąć do głębi
najmniejszego jego słowa". Jeśli - zakładając, że jestem jedynym Synem,
którego Ojciec zrodził przed wiekami - zapytacie mnie na przykład, czy od
wieków byłem w Bogu Synem, odpowiem następująco: "Tak i nie! Tak, byłem
Synem, ponieważ Ojciec rodził mnie od wieków. Nie byłem Nim, ponieważ nie
zostałem zrodzony.
In principio. Słowa te mówią nam, że jesteśmy jedynym Synem, którego Ojciec
zrodził przed wiekami w ukrytych ciemnościach odwiecznej, nieprzeniknionej
głębi. Tam pozostawaliśmy, wewnątrz, w pierwszym początku Pierwszej Czystości,
która jest pełnią wszelkiej czystości. Tam spoczywałem od wieków, spowity
snem, w ukrytym poznaniu Ojca Przedwiecznego, pozostawałem wewnątrz, niewypowiedziany;
Z czystości tej rodził mnie On od wieków jako swego Jednorodzonego Syna,
na podobieństwo swego przedwiecznego Ojcostwa, ażebym był ojcem i rodził
Tego, z którego się narodziłem. Zupełnie tak, jakby ktoś stanął naprzeciw
wysokiej -góry i zawołał:
Jesteś tu?
- a echo i pogłos odpowiedziałyby: "Jesteś tu?" Gdybym zawołał:
"Wyjdź!" echo odpowiedziałoby również: "Wyjdź!" Tak,
kto by w tym świetle spojrzał na kawałek drewna, stałoby się ono aniołem
i bytem obdarzonym umysłem. Więcej nawet: stałoby się czystym umysłem w
tej Pierwszej Czystości, która jest pełnią wszelkiej czystości. Tak postępuje
Bóg: rodzi swego Jednorodzonego Syna w najwyższej części duszy. W tym samym
momencie, w którym rodzi we mnie swego Syna, a rodzę Go z kolei dla Ojca.
Nie może być inaczej, skoro Bóg zrodził anioła, wtedy kiedy On sam rodził
się z dziewicy.
Kilka lat temu przyszła mi do głowy taka oto myśl: a gdyby mnie tak zapytano,
dlaczego jedno źdźbło trawy jest tak niepodobne do drugiego. I zdarzyło
się rzeczywiście, że zapytano mnie, dlaczego są one tak do siebie niepodobne.
Powiedziałem wtedy: jeszcze dziwniejsze jest, dlaczego wszystkie źdźbła
trawy są do siebie tak podobne. Pewien mistrz powiedział: tak wielkie różnice
między źdźbłami mają źródło w nadmiarze Bożej dobroci, która się przelewa
bez miary na wszystkie stworzenia, a by tym pełniej się ukazała chwała Boża.
Powiedziałem wówczas: dziwniejsze jest, że wszystkie źdźbła trawy są do
siebie tak podobne. I dodałem: jak wszyscy aniołowie są w Pierwszej Czystości
absolutną jednością, tak samo Jednym są w niej wszystkie źdźbła trawy. Tam
wszystkie rzeczy są Jednym.
 |
|
 |
|